Prolog

Dzień ja co dzień w Nowym Yorku  , przechodnie w pośpiechu mijają kolejne budynki . Na jednym z wyższych pięter wieżowca  swoje laboratorium posiada profesor Stirling . Pracuje on nad recepturą leku na raka . Już prawie by mu się udało , gdy do pomieszczenia wszedł jego 5 letni synek , Andrew (czyt, Endriu) Chłopczyk dla zabawy wlał do jednej z próbówek płyn do robienia baniek mydlanych , co zapoczątkowało reakcję chemiczną .
Gdy profesor wrócił do gabinetu postanowił że zażyje lek , gdyż od 15 lat sam cierpi na tą chorobę . Po kilku godzinach zrobił się senny  , więc położył się . Po chwili poczuł lekkie drgawki . W tym samym czasie do mieszkania wszedł przyjaciel profesora , Bonifacy . Mężczyźni dzień wcześniej się pokłócili  . Bonifacy zauważył że Andrzej śpi , więc postanowił poczekać . Usiadł przy stole i wypił resztę herbaty z serum , którą pił profesor .
Mężczyzna spadł z krzesła i maił takie same drgawki jak profesor . Andrew słysząc dziwne dźwięki wszedł do gabinetu , to co tam zobaczył przeraziło go . A potem nie widział już nic …. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz